Ponad 700 000 polskich rodzin spłaca dziś lub spłacało kredyty indeksowane do franka szwajcarskiego. Wielu z nich zaciągało je w latach 2005–2008, kiedy frank kosztował 2–2,20 zł. Dziś kurs przekracza 4 zł, a raty wzrosły nieraz o 80–120%. Jeśli jesteś jedną z tych osób, mam dla Ciebie konkretną wiadomość: polskie sądy — w ślad za Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej — przyznają frankowiczom rację na masową skalę. W Kancelarii Cenkier w Lublinie prowadzimy sprawy frankowe od momentu, gdy pierwsze wyroki zaczęły kształtować linię orzeczniczą, i wiemy, że solidna analiza umowy przed złożeniem pozwu jest fundamentem sukcesu.
W tym artykule wyjaśniam dokładnie, czym są klauzule abuzywne w umowach CHF, jaka jest różnica między unieważnieniem kredytu frankowego a jego odfrankowieniem, jak wygląda cały proces sądowy krok po kroku i — co najważniejsze — ile możesz realnie odzyskać. Czytaj dalej, bo liczby, które zaraz zobaczysz, mogą Cię zaskoczyć.
Zanim przejdziemy do szczegółów, jedno zastrzeżenie: każda umowa kredytowa jest inna. To, co piszę poniżej, to ogólne zasady i typowe schematy. Dopiero analiza Twojej konkretnej umowy pozwoli ocenić, jakie roszczenia Ci przysługują i jaka strategia procesowa będzie najskuteczniejsza.
Czym są klauzule abuzywne w umowach CHF
Klauzula abuzywna to postanowienie umowne, które kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Tak definiuje je art. 385¹ Kodeksu cywilnego. Brzmi abstrakcyjnie? W umowach frankowych miało to bardzo konkretny wymiar finansowy.
Najczęściej spotykane klauzule abuzywne w kredytach CHF to tak zwane klauzule spreadowe i klauzule indeksacyjne. Klauzula spreadowa polegała na tym, że bank przeliczał wartość kredytu z franków na złote według własnego kursu kupna CHF (niższego niż rynkowy), a każdą Twoją ratę — według własnego kursu sprzedaży CHF (wyższego niż rynkowy). Różnica między tymi kursami, czyli spread, była czystym zyskiem banku, o którym nie informował Cię rzetelnie przed podpisaniem umowy.
Klauzula indeksacyjna z kolei dawała bankowi swobodę w ustalaniu kursu franka, według którego przeliczana była Twoja rata i saldo zadłużenia. Umowy zawierały sformułowania w stylu: „przeliczenia dokonuje się według kursu z Tabeli Kursów obowiązującej w Banku w dniu spłaty”. Bank sam ustalał tę tabelę, sam decydował, kiedy i o ile kurs wzrośnie — a Ty nie miałeś żadnego wpływu na ten mechanizm. To właśnie brak transparentności i jednostronne uprawnienie banku stanowią o nieuczciwości tych postanowień.
Jak wyglądały konkretne zapisy w umowach frankowych
Żeby dobrze zrozumieć problem, warto przytoczyć typowe zapisy, z jakimi spotykam się w umowach moich klientów. Jeden z największych banków stosował formułę: „Kwota kredytu wyrażona w CHF jest określona na podstawie kursu kupna CHF z Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy”. Inne banki pisały: „Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z Tabeli Kursów Walut Obcych ustalonych przez Bank”.
Co łączy te zapisy? Żaden z nich nie wskazuje, w jaki sposób bank ustala kursy w swojej tabeli. Nie ma tam odwołania do kursu NBP, do kursu rynkowego, do żadnego obiektywnego miernika. Bank miał absolutną swobodę, a konsument — pełną niepewność co do wysokości swojego zobowiązania już od momentu podpisania umowy.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w przełomowym wyroku C-260/18 z 3 października 2019 roku (sprawa Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank) wprost stwierdził, że tego rodzaju postanowienia naruszają dyrektywę 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Co więcej, Trybunał wskazał, że po wyeliminowaniu nieuczciwych klauzul sąd krajowy nie może zastąpić ich żadnymi innymi przepisami dyspozytywnymi — jeśli umowa bez tych klauzul nie może dalej obowiązywać, powinna zostać uznana za nieważną w całości.
Nieważność kredytu frankowego kontra odfrankowanie — dwie różne drogi
Gdy klienci przychodzą do Kancelarii Cenkier, często pytają: co mi bardziej się opłaca — unieważnienie kredytu czy odfrankowanie? To pytanie doskonale trafia w sedno sprawy, bo obie drogi prawne prowadzą do różnych finansowych rezultatów.
Unieważnienie kredytu frankowego (nieważność umowy) oznacza, że umowa jest traktowana tak, jakby nigdy nie istniała. Rozliczenie następuje według teorii dwóch kondykcji: bank zwraca Ci wszystkie wpłacone raty, prowizje i opłaty — bez względu na to, ile wpłaciłeś w stosunku do wypłaconego kapitału. Ty zwracasz bankowi wypłacony kapitał (tylko nominalną kwotę w złotych, bez odsetek i bez żadnych dodatkowych kosztów). W praktyce, po 15–20 latach spłacania kredytu, Twoje roszczenie wobec banku jest często wyższe niż to, co musisz mu oddać — efektem jest realne finansowe przysporzenie na Twoją korzyść.
Odfrankowanie kredytu to natomiast oczyszczenie umowy z nieuczciwych klauzul. Kurs franka jest usuwany z umowy, ale kredyt dalej istnieje — jako kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR (lub SARON), która jest znacznie niższa niż WIBOR. Oznacza to przeszacowanie wszystkich rat historycznych według złotowych warunków i niższe raty na przyszłość. To rozwiązanie korzystne, ale zazwyczaj daje mniejsze korzyści finansowe niż całkowite unieważnienie.
Przy kredycie wypłaconym w 2007 roku na kwotę 300 000 zł (ok. 136 000 CHF, kurs 2,20), spłacanym przez 18 lat, całkowita suma wpłat wynosi często 480 000–560 000 zł. Po unieważnieniu umowy: oddajesz bankowi 300 000 zł, a bank zwraca Ci całość wpłat. Zysk netto: 180 000–260 000 zł plus uwolnienie się od dalszego zadłużenia. Przy odfrankowieniu: oszczędność na historycznych ratach i niższe przyszłe raty, łączna korzyść zazwyczaj 80 000–140 000 zł.
Wybór strategii zależy od wielu czynników: od tego, ile już spłaciłeś, jaki masz pozostały okres kredytowania, czy nieruchomość jest obciążona hipoteką, czy chcesz zachować kredyt w zmienionej formie. W Kancelarii Cenkier analizujemy każdą umowę indywidualnie, by wybrać strategię dającą Ci maksymalne korzyści.
Wyrok TSUE C-260/18 i polska linia orzecznicza
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 był przełomem, który otworzył masową falę polskich pozwów frankowych. TSUE odpowiedział na pytanie prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie i wskazał kilka fundamentalnych zasad. Po pierwsze: sąd krajowy musi zbadać z urzędu, czy klauzula umowna ma charakter nieuczciwy. Po drugie: uczciwa klauzula nie może być uzupełniona przepisem ogólnym prawa krajowego. Po trzecie: konsument ma prawo dokonać swobodnego wyboru — może zgodzić się na dalsze obowiązywanie umowy z nieuczciwą klauzulą lub żądać stwierdzenia nieważności całej umowy.
Po tym wyroku polska Izba Cywilna Sądu Najwyższego w uchwale z 7 maja 2021 roku (sygn. III CZP 6/21) ostatecznie przesądziła, że umowy frankowe z abuzywnymi klauzulami indeksacyjnymi lub denominacyjnymi są nieważne. Sąd Najwyższy potwierdził też tak zwaną teorię dwóch kondykcji: każda ze stron ma odrębne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła.
Dziś statystyki mówią same za siebie. Według danych Związku Banków Polskich za 2024 rok, frankowicze wygrywają ponad 97% spraw w sądach wszystkich instancji. To liczba, która jednoznacznie wskazuje, że jeśli masz umowę frankową z abuzywnymi klauzulami i zdecydujesz się na pozew frankowy, Twoje szanse na wygraną są wyjątkowo wysokie.
Krok po kroku — jak wygląda pozew frankowy
Postępowanie frankowe zaczyna się od analizy umowy. Przynosisz do Kancelarii Cenkier całą dokumentację kredytową: umowę kredytową, regulamin, harmonogram spłat, zaświadczenie bankowe o dokonanych wpłatach. Analizuję klauzule indeksacyjne i spreadowe, historię spłat i wyliczam szacunkowe korzyści z nieważności oraz z odfrankowania. Na tej podstawie ustalamy wspólnie, jakie roszczenie złożymy do sądu.
Następnie sporządzam pozew. W sprawach frankowych powód zazwyczaj żąda: (1) ustalenia nieważności umowy kredytowej, (2) zasądzenia zwrotu wszystkich wpłaconych rat, prowizji i opłat jako świadczenia nienależnego. Pozew trafia do Sądu Okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania kredytobiorcy lub siedziby banku. Opłata sądowa od pozwu wynosi maksymalnie 1 000 zł (po zmianie przepisów w sprawach konsumenckich). Równocześnie składamy wniosek o zabezpieczenie roszczenia — wstrzymanie obowiązku spłaty rat na czas trwania procesu, co sądy coraz częściej uwzględniają.
Po złożeniu pozwu bank ma 30 dni na odpowiedź. Sąd wyznacza rozprawy — zazwyczaj pierwsza odbywa się po 6–12 miesiącach. W toku procesu przesłuchiwani są świadkowie (pracownicy banku, ewentualnie doradca, który sprzedał Ci kredyt), powołany może być biegły do wyliczeń finansowych. Po zamknięciu przewodu sądowego zapada wyrok.
Sąd I instancji: 18–36 miesięcy od złożenia pozwu (w Lublinie i okolicach często bliżej dolnej granicy niż w przeciążonej Warszawie). Apelacja (jeśli bank zaskarży wyrok): 12–18 miesięcy. Łącznie: 2,5–4,5 roku do prawomocnego zakończenia sprawy. Przy postanowieniu o zabezpieczeniu — już od pierwszych miesięcy procesu możesz nie płacić rat. Po wyroku — bank wypłaca zasądzone kwoty, a hipoteka zostaje wykreślona z księgi wieczystej.
Co zyskujesz finansowo — konkretne wyliczenia
Każda sprawa jest inna, ale pokażę Ci typowe scenariusze, które widzę w swojej praktyce. Klient, który zaciągnął w 2007 roku kredyt na 250 000 zł na 30 lat, przy kursie CHF wynoszącym 2,10 zł, przez 18 lat spłacił łącznie ok. 380 000 zł rat. Po unieważnieniu umowy bank zwraca mu te 380 000 zł. Klient zwraca bankowi 250 000 zł (nominalny wypłacony kapitał). Saldo: klient odzyskuje 130 000 zł i jest wolny od długu — a przecież ma jeszcze spłacać przez kolejne 12 lat. Wartość uwolnionych przyszłych rat to dalsze 100 000–150 000 zł w przypadku utrzymania obecnych kursów.
Inny scenariusz: klient kupił mieszkanie na kredyt w 2006 roku (200 000 zł), dziś kredyt jest prawie spłacony — zostało mu 80 000 zł salda. Przez lata wpłacił 360 000 zł. Po unieważnieniu: bank zwraca 360 000 zł, klient zwraca 200 000 zł. Zysk netto: 160 000 zł gotówki plus uwolnienie od pozostałego salda 80 000 zł. Łączna korzyść: 240 000 zł.
Musisz też wiedzieć o jednej ważnej kwestii: przedawnienie. Roszczenia banku o zwrot kapitału przedawniają się — zgodnie z orzecznictwem TSUE i Sądu Najwyższego — z upływem 3 lat od momentu, gdy bank dowiedział się o nieważności umowy (co do zasady: od doręczenia mu odpisu pozwu). Jeśli spłaciłeś już kredyt w całości, nie czekaj — każdy rok zwłoki może zmniejszyć Twoją korzyść. Złóż pozew frankowy teraz.
Najczęstsze obawy i pytania kredytobiorców
W rozmowach z klientami słyszę kilka powtarzających się obaw. Pierwsza: a co, jeśli bank wystąpi z roszczeniem o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału? Dobre pytanie — przez kilka lat banki rzeczywiście próbowały tego argumentu. TSUE w wyroku C-520/21 z 15 czerwca 2023 roku definitywnie to przekreślił: bank nie ma prawa żądać od konsumenta żadnego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału ponad zwrot samej kwoty kredytu. Wyrok jest ostateczny i obowiązujący w całej UE.
Druga obawa: czy stracę mieszkanie? Nie — przynajmniej nie automatycznie. Unieważnienie umowy oznacza, że obie strony zwracają sobie to, co otrzymały. Ty zwracasz bankowi nominalny kapitał — ale w praktyce dochodząc roszczeń wzajemnych jednocześnie, możesz to zrobić przez potrącenie. Kancelaria Cenkier konstruuje pozew tak, by zabezpieczyć Cię przed ryzykiem egzekucji nieruchomości w toku procesu.
Trzecia obawa: to chyba bardzo drogie. Koszty obsługi prawnej sprawy frankowej ustalamy indywidualnie, ale stosujemy model wynagrodzenia success fee (procent od uzyskanej korzyści), co oznacza, że wynagrodzenie kancelarii jest wprost powiązane z Twoim sukcesem. Wstępna analiza umowy jest bezpłatna — po niej wiesz, czy i jak bardzo opłaca Ci się pozew.
Jak wybrać kancelarię do sprawy frankowej
Nie wszystkie kancelarie mają równe doświadczenie w sprawach frankowych. Zapytaj potencjalnego pełnomocnika: ile spraw frankowych prowadził, ile wygrał, jakie ma referencje z tamtejszych sądów. Unikaj kancelarii, które obiecują wygrane w ciągu 6 miesięcy — to nierealistyczne. Unikaj też firm, które nie zapoznają się z Twoją umową przed podpisaniem umowy o prowadzenie sprawy.
W Kancelarii Cenkier podchodzimy do każdej sprawy indywidualnie. Joanna Cenkier — radca prawny z wieloletnim doświadczeniem w Lublinie — osobiście prowadzi analizę każdej umowy i reprezentuje klientów przed sądami. Nie jesteśmy kancelarią masową, która produkuje tysiące identycznych pozwów — każdy nasz klient ma pełnomocnika dostępnego dla niego bezpośrednio, znającego szczegóły jego sprawy.
Znajdziesz nas pod adresem ul. Krótka 4/3, 20-077 Lublin. Kontakt telefoniczny: +48 792 911 906. E-mail: kancelaria@cenkier.pl. Zapraszam na bezpłatną konsultację, podczas której przeanalizuję Twoją umowę i powiem Ci wprost, jakie masz szanse i co możesz zyskać.
Unieważnienie kredytu frankowego — co musisz zrobić teraz
Jeśli masz umowę kredytową indeksowaną lub denominowaną do CHF, zawartą z jednym z polskich banków między 2000 a 2012 rokiem, to statystycznie rzecz biorąc, masz umowę zawierającą klauzule abuzywne CHF. Twoje prawa są chronione przez prawo europejskie i polskie orzecznictwo. Nie musisz udowadniać złej woli banku — wystarczy wykazać, że klauzula naruszała dobre obyczaje i rażąco naruszała Twoje interesy jako konsumenta.
Pierwszym krokiem jest zebranie dokumentów: umowy kredytowej ze wszystkimi aneksami i załącznikami, regulaminu obowiązującego w dniu zawarcia umowy oraz zaświadczenia z banku o historii spłat (możesz je zamówić listownie lub przez bankowość elektroniczną). Z tymi dokumentami przychodź na konsultację do Kancelarii Cenkier.
Pamiętaj, że czas działa na Twoją niekorzyść tylko w jednym sensie: każdy miesiąc, w którym nie masz zabezpieczenia, to kolejna rata płacona bankowi, której nie musiałbyś płacić, gdybyś miał już wyrok ustalający nieważność albo postanowienie o wstrzymaniu spłat. W sprawach frankowych w Kancelarii Cenkier działamy sprawnie i transparentnie — abyś jak najszybciej zaczął korzystać z należnych Ci praw.
Jak unieważnić kredyt frankowy? Odpowiedź jest prosta: złóż pozew z pomocą doświadczonego radcy prawnego, opierając się na orzecznictwie TSUE i polskich sądów. To nie jest ryzykowna przygoda prawna — to dobrze udokumentowane, potwierdzone tysiącami wyroków roszczenie, które przysługuje Ci z mocy prawa. Skontaktuj się z Kancelarią Cenkier i zacznij działać.
Powiązane strony