Firma produkcyjna zleca dostawę partii towaru do kontrahenta za pośrednictwem spedytora, który z kolei zleca fizyczny transport zewnętrznemu przewoźnikowi. Towar dociera z kilkudniowym opóźnieniem i częściowo uszkodzony. Odbiorca domaga się odszkodowania od nadawcy, nadawca kieruje roszczenie do spedytora, a spedytor twierdzi, że za szkodę odpowiada wyłącznie przewoźnik, z którym nie łączy nadawcy żadna bezpośrednia umowa. To scenariusz hipotetyczny, ale pokazuje, dlaczego w transporcie towarów tak ważne jest rozróżnienie, kto w danej relacji pełni jaką rolę prawną.
Spedytor to nie to samo co przewoźnik
Prawo traktuje te dwie role odmiennie. Przewoźnik, regulowany w Polsce przede wszystkim przepisami Prawa przewozowego oraz, przy transporcie międzynarodowym, konwencją CMR, odpowiada za fizyczne przemieszczenie towaru i ponosi odpowiedzialność za jego utratę, ubytek lub uszkodzenie powstałe w czasie od przyjęcia do przewozu aż do wydania. Spedytor natomiast, działający na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o umowie spedycji, zobowiązuje się do organizacji przewozu, w tym wyboru przewoźnika, a jego odpowiedzialność za samo uszkodzenie towaru jest z zasady węższa, chyba że sam wykonywał przewóz osobiście lub nienależycie wybrał przewoźnika.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie w sporze o odszkodowanie, ponieważ decyduje, do kogo w ogóle należy kierować roszczenie i na jakiej podstawie prawnej.
Kiedy spedytor jednak odpowiada za szkodę
Spedytor nie jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności za działania przewoźnika. Odpowiada on, jeśli nie dochował należytej staranności przy wyborze przewoźnika, na przykład zlecił transport podmiotowi bez odpowiednich uprawnień, ubezpieczenia OC przewoźnika lub z udokumentowaną historią zaniedbań, jeśli sam wykonał przewóz we własnym zakresie, co prawnie stawia go w pozycji przewoźnika, a nie tylko organizatora transportu, oraz jeśli umowa spedycji wprost rozszerzała jego odpowiedzialność na skutki działań podwykonawców, co bywa spotykane w umowach z dużymi klientami korporacyjnymi.
Ograniczenia odpowiedzialności przewoźnika
Warto pamiętać, że odpowiedzialność przewoźnika, zwłaszcza w transporcie międzynarodowym regulowanym konwencją CMR, jest zwykle ograniczona kwotowo w przeliczeniu na wagę przesyłki, a nie jej pełną wartość rynkową. Oznacza to, że nawet gdy odpowiedzialność przewoźnika jest bezsporna, uzyskane odszkodowanie może nie pokryć całej rzeczywistej szkody, zwłaszcza przy transporcie towarów o wysokiej wartości w stosunku do wagi. Firmy przewożące taki towar powinny rozważyć dodatkowe ubezpieczenie cargo, niezależne od standardowej odpowiedzialności przewoźnika wynikającej z przepisów.
Jak zabezpieczyć się w umowach transportowych
Firmy regularnie korzystające z usług spedycyjnych i transportowych powinny zwrócić uwagę na kilka elementów w zawieranych umowach: precyzyjne określenie, czy dany podmiot działa jako spedytor czy przewoźnik, ponieważ sama nazwa umowy nie zawsze odpowiada rzeczywistej treści stosunku prawnego, wymóg przedstawienia przez spedytora dowodu ubezpieczenia OC przewoźnika, z którym współpracuje przy danym zleceniu, procedurę zgłaszania i dokumentowania szkód, w tym terminy na sporządzenie protokołu szkody bezpośrednio przy odbiorze towaru, oraz rozważenie własnego ubezpieczenia cargo przy przesyłkach o wysokiej wartości.
Dobrze skonstruowana umowa spedycyjna, uzupełniona jasną procedurą zgłaszania szkód, znacząco skraca czas potrzebny na ustalenie, kto odpowiada za konkretne uszkodzenie, i ogranicza ryzyko sporu ciągnącego się między trzema podmiotami jednocześnie.
Powiązane strony