Po wojnie w Ukrainie, pandemii COVID-19 i globalnych perturbacjach łańcuchów dostaw klauzule siły wyższej i nadzwyczajnej zmiany okoliczności stały się podstawą do masowego kwestionowania zobowiązań kontraktowych. Kontrahenci powołują się na wojnę, sankcje, wzrost cen surowców lub zerwanie łańcucha dostaw — niekiedy zasadnie, lecz nierzadko instrumentalnie, jako sposób na uniknięcie odpowiedzialności za własne niedopełnienie. Znajomość granic tych instytucji jest kluczowa dla obrony wierzyciela przed bezpodstawnym uchylaniem się od spełnienia świadczenia.
Siła wyższa — definicja i przesłanki w prawie polskim
Polskie prawo nie zawiera definicji ustawowej siły wyższej. Wypracowała ją doktryna i orzecznictwo. Sąd Najwyższy (m.in. wyrok z 16 grudnia 2004 r., II CK 286/04) definiuje siłę wyższą jako zdarzenie: zewnętrzne (niezwiązane z działalnością zobowiązanego); niemożliwe do przewidzenia przy zachowaniu należytej staranności; niemożliwe do zapobieżenia nawet przy dołożeniu nadzwyczajnych środków. Wszystkie trzy przesłanki muszą być spełnione łącznie. Brak choćby jednej oznacza, że zdarzenie nie jest siłą wyższą.
Zewnętrzność wyklucza z zakresu siły wyższej: awarie własnych maszyn i urządzeń (choćby niespodziewane), strajki pracowników własnego zakładu, problemy finansowe dłużnika, błędy własnego personelu. Wymóg nieprzewidywalności ocenia się na moment zawarcia umowy — jeśli ryzyko danego zdarzenia było znane lub przewidywalne w tamtym czasie (np. umowę zawierano gdy pandemia COVID-19 trwała już kilka miesięcy), trudno twierdzić, że zdarzenie było nieprzewidywalne.
Kancelaria Cenkier w Lublinie wielokrotnie analizowała dla klientów zasadność powołania się na siłę wyższą przez kontrahentów w sporach pocovidowych i powojennych. W większości przypadków okazuje się, że kontrahent nie spełnia wszystkich przesłanek — co otwiera drogę do roszczenia o odszkodowanie lub kary umowne.
Skutki siły wyższej — zwolnienie z odpowiedzialności, nie z zobowiązania
Artykuł 471 KC stanowi, że dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Siła wyższa jest taką okolicznością — dłużnik, który nie wykonał zobowiązania z powodu siły wyższej, nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej.
Jednak siła wyższa nie zwalnia dłużnika z zobowiązania jako takiego. Jeżeli przeszkoda ma charakter przemijający, zobowiązanie trwa nadal — tylko termin wykonania ulega przesunięciu na czas po ustaniu przeszkody. Jeżeli przeszkoda ma charakter trwały i definitywnie uniemożliwia wykonanie — zobowiązanie wygasa (niemożliwość świadczenia z art. 475 KC), ale dłużnik nie ma obowiązku świadczenia zastępczego ani zapłaty odszkodowania.
Klauzule siły wyższej w umowach zazwyczaj definiują: co stanowi zdarzenie siły wyższej (zazwyczaj katalog przykładowy: powódź, trzęsienie ziemi, działania wojenne, strajki — poza własnymi zakładem); obowiązek niezwłocznego zawiadomienia drugiej strony; termin, po którym strona może odstąpić od umowy, jeśli przeszkoda trwa zbyt długo. Brak notyfikacji może wykluczyć powoływanie się na siłę wyższą nawet gdy zdarzenie rzeczywiście ją stanowiło.
1. Sprawdź, czy zdarzenie spełnia wszystkie trzy przesłanki: zewnętrzność, nieprzewidywalność, nieuchronność.
2. Zweryfikuj, czy kontrahent dochował obowiązku notyfikacji w terminie określonym w umowie.
3. Sprawdź, czy zdarzenie rzeczywiście uniemożliwiło wykonanie (a nie tylko je utrudniło lub podniosło koszty).
4. Zbadaj, czy kontrahent podjął działania zaradcze, by minimalizować skutki (alternatywni dostawcy, zmiana trasy transportu, itp.).
5. Oceń, czy zdarzenie było przewidywalne w chwili zawarcia umowy.
Klauzula rebus sic stantibus — art. 357¹ KC
Artykuł 357¹ KC stanowi, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może, po rozważeniu interesów stron, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Jest to tzw. klauzula rebus sic stantibus — sąd może zmienić warunki umowy lub ją rozwiązać, jeśli okoliczności zmieniły się w sposób nadzwyczajny.
Przesłanki art. 357¹ KC są rygorystyczne: zmiana stosunków musi mieć charakter nadzwyczajny (nie każde pogorszenie warunków rynkowych — lecz zdarzenie o charakterze wyjątkowym, takie jak klęska żywiołowa, gwałtowna inflacja na poziomie historycznym, działania wojenne); zmiana musi powodować nadmierne trudności lub rażącą stratę; zmiana musi być nieprzewidywalna przy zawarciu umowy; orzekać w trybie art. 357¹ KC może wyłącznie sąd — strona nie może samodzielnie powoływać się na tę klauzulę jako podstawę do niewykonania umowy.
Kontrahent, który twierdzi, że nie wykona umowy z powodu wzrostu kosztów surowców o 30-40%, zazwyczaj nie spełnia przesłanek art. 357¹ KC — wzrost cen surowców w takiej skali nie jest zdarzeniem nadzwyczajnym. Rażąca strata to nie każda strata, lecz taka, która zagraża bytem ekonomicznym dłużnika. Sądy stosują tę klauzulę bardzo restrykcyjnie.
Wzrost kosztów wykonania jako podstawa zmiany umowy
Polskie orzecznictwo po pandemii i wojnie w Ukrainie mierzy się z falą spraw, w których dłużnicy powołują się na wzrost cen materiałów budowlanych, energii lub paliw jako podstawę waloryzacji wynagrodzenia umownego. Sądy badają każdy przypadek indywidualnie.
Sąd Najwyższy w wyroku z 15 listopada 2022 r. (II CSKP 544/22) wskazał, że sama zmiana cen surowców — choćby znaczna — nie jest automatycznie nadzwyczajną zmianą stosunków w rozumieniu art. 357¹ KC. Konieczne jest wykazanie, że zmiana ta była nieprzewidywalna w chwili zawarcia umowy i że powoduje rażącą stratę — nie tylko pogorszenie rentowności. Długoterminowe umowy zawarte przed 2020 r. bez klauzul waloryzacyjnych mogą być jednak inaczej traktowane niż umowy z 2022 r., gdy ryzyka inflacyjne i wojenne były już powszechnie znane.
Wierzyciel, który broni się przed powołaniem się kontrahenta na art. 357¹ KC, powinien: wykazać, że zmiana nie była nadzwyczajna lub była przewidywalna; wykazać, że dłużnik nie poniósł „rażącej straty" w rozumieniu przepisu; wnioskować o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ekonomiczno-finansowego co do rzeczywistej straty dłużnika i jej relacji do całości jego działalności.
Siła wyższa a kary umowne
Kara umowna jest niezależna od szkody — ale czy od winy? Artykuł 484 § 1 KC milczy w tej kwestii. Sąd Najwyższy przyjmuje jednak, że kara umowna nie jest należna, jeżeli niewykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada (w tym siły wyższej) — bo kara umowna sankcjonuje naruszenie zobowiązania, a nie samo niewykonanie bez winy dłużnika.
W umowach warto wprost regulować relację siły wyższej do kary umownej: czy w razie siły wyższej kara nie nalicza się (standardowe rozwiązanie), czy też nalicza się mimo siły wyższej (rozwiązanie niekiedy stosowane przy umowach o rezultat). Brak wyraźnego postanowienia powoduje spór interpretacyjny, który rozstrzyga sąd.
Praktyczna obrona wierzyciela przed instrumentalnym powołaniem się na siłę wyższą
Gdy kontrahent informuje o powołaniu się na siłę wyższą lub rebus sic stantibus, wierzyciel powinien: natychmiast zażądać od kontrahenta pisemnego uzasadnienia z dokumentacją (dowodami zdarzenia, jego wpływu na wykonanie zobowiązania); ocenić, czy zdarzenie rzeczywiście spełnia przesłanki prawne; sprawdzić, czy kontrahent dochował obowiązku notyfikacji i podjął działania zaradcze; zastrzec w piśmie, że nie uznaje powołania się za zasadne i zachowuje prawo do roszczeń. Zachowanie rezerw dokumentacyjnych i szybka odpowiedź na notyfikacje kontrahenta jest kluczem do ochrony Twoich interesów w ewentualnym sporze sądowym.
Powiązane strony