Ponad 60% umów z freelancerami zawieranych przez polskie firmy nie zawiera klauzuli o przeniesieniu praw autorskich lub zawiera ją błędnie — wynika z analiz prawników zajmujących się IP. Efekt? Firma płaci za logo, stronę internetową lub kampanię reklamową, a prawa autorskie zostają u twórcy. I może on sprzedać te same materiały konkurencji.
Dlaczego prawa autorskie nie przechodzą automatycznie na zamawiającego
Podstawową zasadą polskiego prawa autorskiego jest to, że prawa majątkowe do utworu przysługują twórcy — czyli osobie, która go stworzyła (art. 8 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Płacenie za dzieło nie oznacza nabycia praw autorskich. Bez wyraźnej pisemnej umowy zamawiający uzyskuje co najwyżej licencję domniemaną do korzystania z dzieła w zakresie, w jakim zlecał jego wykonanie.
Licencja domniemana jest wąska i niepewna — sądy nie rozszerzają jej ponad wyraźnie ustalony cel zlecenia. Firma, która zamówiła logo do stopki mailowej, może nie mieć prawa używać go na billboardzie bez dodatkowej umowy z freelancerem.
Wyjątek stanowi stosunek pracy (art. 12 u.p.a.p.p.) — pracodawca nabywa prawa majątkowe do dzieł stworzonych przez pracownika w ramach obowiązków pracowniczych. Ale freelancer nie jest pracownikiem — nawet jeśli pracuje dla firmy miesiącami.
Licencja — zakres, rodzaje i kiedy wystarczy
Licencja to zezwolenie na korzystanie z utworu. Twórca zachowuje prawa majątkowe, ale pozwala zamawiającemu używać dzieła w określony sposób. Podstawowe rodzaje licencji:
- Licencja niewyłączna — twórca może udzielić tej samej licencji wielu podmiotom. Tanie rozwiązanie, ale oznacza, że te same materiały może mieć konkurencja.
- Licencja wyłączna — tylko licencjobiorca może korzystać z dzieła w ustalonym zakresie. Musi być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności (art. 67 u.p.a.p.p.).
- Sublicencja — możliwość dalszego udzielania licencji przez licencjobiorcę. Wymaga wyraźnego postanowienia.
Licencja wystarczy gdy: firma potrzebuje korzystać z treści przez ograniczony czas, twórca jest znany i zaufany, dzieło nie będzie modyfikowane przez firmę, a wartość IP jest umiarkowana.
Przeniesienie autorskich praw majątkowych — kiedy niezbędne
Przeniesienie praw majątkowych (cesja praw autorskich) oznacza, że twórca trwale przekazuje zamawiającemu swoje prawa do dzieła. Od momentu zawarcia umowy firma jest „właścicielem" tych praw — może dowolnie modyfikować utwór, sprzedawać go, udzielać sublicencji.
Przeniesienie jest niezbędne gdy:
- firma chce rozporządzać dziełem swobodnie (modyfikować, przerabiać),
- dzieło stanowi element wizerunku lub tożsamości marki (logo, system identyfikacji),
- firma planuje sprzedaż lub inwestora — IP musi być własnością spółki,
- dzieło będzie dalej licencjonowane klientom firmy.
Przeniesienie musi być:
- pisemne pod rygorem nieważności (art. 53 u.p.a.p.p.),
- obejmować wymienione pola eksploatacji — umowa przenosząca "wszelkie prawa" bez ich wyliczenia jest niepewna w świetle orzecznictwa,
- wyraźnie wskazywać, czy obejmuje prawo do zezwalania na wykonywanie zależnych praw autorskich (przeróbki, tłumaczenia).
Pola eksploatacji — co musi znaleźć się w umowie
Art. 50 u.p.a.p.p. wymienia przykładowe pola eksploatacji. Dla firm zamawiających materiały marketingowe, strony WWW, oprogramowanie lub grafiki, umowa powinna obejmować co najmniej:
- utrwalanie i zwielokrotnianie dowolną techniką (druk, zapis cyfrowy),
- wprowadzanie do obrotu (sprzedaż, najem),
- publiczne udostępnianie w sieci Internet (wszystkie platformy i serwisy),
- nadawanie — telewizja, radio (jeśli planowane),
- wyświetlanie w przestrzeni publicznej (billboardy, ekrany),
- prawo do modyfikacji i tworzenia dzieł zależnych.
Prawa osobiste twórcy — czego nie można przenieść
Autorskie prawa osobiste (art. 16 u.p.a.p.p.) są niezbywalne — twórca zawsze ma prawo do autorstwa dzieła. Jednak w praktyce B2B strony mogą umówić się, że twórca nie będzie wykonywał swoich praw osobistych (nie będzie podpisywał dzieła, nie będzie protestował przeciw modyfikacjom). Taka klauzula jest dopuszczalna i zalecana.
W Kancelarii Radcy Prawnego Joanna Cenkier w Lublinie pomagamy firmom konstruować umowy z freelancerami i agencjami, które rzeczywiście zabezpieczają prawa do zamawianych dzieł. Jeśli masz wątpliwości co do istniejących umów lub planujesz większy projekt twórczy — umów konsultację przed podpisaniem dokumentów.
Powiązane strony