Pandemia, kryzys energetyczny, gwałtowna inflacja, lockdowny — ostatnie lata wielokrotnie stawiały strony umów przed okolicznościami, których nikt nie przewidywał w chwili podpisania kontraktu. Art. 357¹ Kodeksu cywilnego, zwany klauzulą rebus sic stantibus (łac. „rzeczy pozostające w tym samym stanie"), daje sądom narzędzie do ingerencji w umowę, gdy jej wykonanie stało się nadmiernie uciążliwe z powodu nadzwyczajnej zmiany okoliczności. Jednak stosowanie tego przepisu jest możliwe tylko przy spełnieniu ścisłych przesłanek i rzadko kończy się wynikiem, który jedna ze stron uznaje za sprawiedliwy.
Przesłanki zastosowania art. 357¹ KC
Art. 357¹ KC pozwala sądowi zmodyfikować lub rozwiązać umowę, jeżeli spełnione są łącznie cztery przesłanki. Po pierwsze — nadzwyczajna zmiana stosunków. Zmiana musi być nadzwyczajna, tj. wyjątkowa, niemieszcząca się w normalnym ryzyku kontraktowym. Wzrost cen surowców o 10–15% jest normalnym ryzykiem rynkowym. Wzrost o 300% w ciągu kilku miesięcy (jak ceny energii w 2022 r.) może być zmianą nadzwyczajną.
Po drugie — spełnienie świadczenia połączone z nadmiernymi trudnościami lub groźbą rażącej straty. Subiektywne trudności nie wystarczą — muszą być obiektywne i znaczące. „Rażąca strata" to strata ekscesywna, nieproporcjonalna do ryzyk przewidywalnych w chwili zawarcia umowy. Sąd porówna sytuację stron i oceni, czy strata jest rzeczywiście rażąca w kontekście całości umowy.
Po trzecie — związek przyczynowy między nadzwyczajną zmianą a trudnościami lub stratą. Zmiana okoliczności musi być bezpośrednią przyczyną problemu z wykonaniem umowy. Po czwarte — nieprzewidywalność zmiany w chwili zawarcia umowy. Jeśli strona, zawierając umowę, wiedziała o ryzyku i je zaakceptowała — nie może powoływać się na rebus sic stantibus.
Klauzula rebus sic stantibus nie chroni przed każdym pogorszeniem sytuacji rynkowej. Normalne wahania rynkowe, zmienne kursy walut, wzrost kosztów pracy czy inflacja w granicach historycznych normy — to ryzyko kontraktowe, które strony powinny przewidywać i zabezpieczać w umowie. Art. 357¹ KC jest „wyjściem awaryjnym" na sytuacje naprawdę ekstremalne, a sądy stosują go ostrożnie, by nie podważać pewności obrotu prawnego.
Jakie uprawnienia daje sąd — modyfikacja czy rozwiązanie?
Sąd, jeżeli uzna, że przesłanki są spełnione, może: (1) oznaczyć sposób wykonania zobowiązania (np. przesunąć termin, rozłożyć płatność na raty); (2) zmienić wysokość świadczenia (np. obniżyć cenę lub podwyższyć wynagrodzenie wykonawcy); (3) orzec o rozwiązaniu umowy z datą i skutkami ustalonymi przez sąd (które mogą uwzględniać rozliczenie wzajemnych świadczeń).
Sąd ma szeroki zakres dyskrecji — może wybrać rozwiązanie, które wydaje mu się „sprawiedliwe" w danych okolicznościach. To oznacza dużą niepewność wyniku dla obu stron. Postępowanie sądowe w sprawie z art. 357¹ KC jest długotrwałe, kosztowne i nieprzewidywalne. Dlatego zawsze lepiej jest negocjować zmianę umowy bezpośrednio z kontrahentem niż przechodzić przez sąd.
Rozróżnienie: force majeure a rebus sic stantibus
Art. 357¹ KC (rebus sic stantibus) i force majeure to dwie różne instytucje, często mylone. Force majeure (siła wyższa) to zdarzenie zewnętrzne, nieprzewidywalne, któremu nie można zapobiec — powódź, trzęsienie ziemi, akt władzy publicznej. Siła wyższa całkowicie zwalnia stronę z odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (art. 471 in fine KC).
Rebus sic stantibus nie zwalnia z wykonania umowy — uprawnia jedynie do żądania jej modyfikacji przez sąd. Wykonanie jest możliwe, ale stało się nadmiernie uciążliwe. Ponadto, rebus sic stantibus wymaga postępowania sądowego — strona nie może jednostronnie odmówić wykonania umowy, powołując się na ten przepis.
Klauzula hardship w umowie — umowna alternatywa
Profesjonalnie skonstruowane umowy, szczególnie długoterminowe i o dużej wartości, zawierają klauzulę hardship (trudności) — umowny odpowiednik rebus sic stantibus. Klauzula hardship zobowiązuje strony do podjęcia negocjacji w dobrej wierze w celu dostosowania umowy do zmienionych okoliczności, jeśli wykonanie umowy stało się nadmiernie uciążliwe dla jednej ze stron.
Klauzula hardship jest korzystniejsza niż art. 357¹ KC, bo: (1) nie wymaga postępowania sądowego; (2) daje stronom kontrolę nad wynikiem renegocjacji; (3) można precyzyjnie zdefiniować zdarzenia kwalifikowane jako „hardship"; (4) można ustalić procedurę renegocjacji i jej ramy czasowe. Standardy ICC (International Chamber of Commerce) zawierają wzorcową klauzulę hardship, która jest często stosowana w kontraktach międzynarodowych.
Pomagamy negocjować zmiany w umowach przy nadzwyczajnych okolicznościach i konstruujemy klauzule hardship chroniące przed nieprzewidzianymi zmianami rynkowymi. Zapraszamy: kancelaria@cenkier.pl, Lublin, tel. +48 792 911 906.
Orzecznictwo po pandemii — jak sądy stosują art. 357¹ KC?
Pandemia COVID-19 przyniosła falę spraw z art. 357¹ KC — szczególnie w branżach gastronomicznej, hotelarskiej i eventowej. Sądy były niejednorodne w podejściu. Część uznawała, że lockdown i ograniczenia sanitarne stanowią nadzwyczajną zmianę stosunków i modyfikowały umowy najmu (obniżenie czynszu za zamknięte okresy). Inne sądy odmawiały zastosowania art. 357¹ KC, argumentując, że ryzyko gospodarcze jest normalnym elementem prowadzenia działalności.
Ustawodawca częściowo rozwiązał problem tarczami antykryzysowymi — zawierającymi szczególne przepisy o możliwości wypowiedzenia lub zmiany umów najmu i dzierżawy dla obiektów zamkniętych z powodu lockdownu. Te szczególne przepisy miały pierwszeństwo nad art. 357¹ KC jako lex specialis.
Praktyczna rada: zabezpiecz umowę klauzulami dostosowawczymi
Najlepszą ochroną przed koniecznością sięgania po art. 357¹ KC jest wbudowanie do umowy mechanizmów dostosowawczych: klauzuli indeksacyjnej (automatyczne dostosowanie ceny do wskaźnika inflacji lub cen surowców), klauzuli hardship (obowiązek renegocjacji przy nadmiernym pogorszeniu warunków), klauzuli przeglądów cenowych (prawo do żądania rewizji ceny co rok lub przy zmianie kosztów o więcej niż X%). Takie klauzule eliminują potrzebę sądowej interwencji i dają stronom mechanizm adaptacji bez przerywania współpracy. Są szczególnie ważne w umowach długoterminowych — powyżej 2 lat — i tych, w których koszty realizacji mogą być wrażliwe na zmiany rynkowe (energia, surowce, kursy walut).
Powiązane strony