+48 792 911 906 | kancelaria@cenkier.pl
Joanna Cenkier Radca Prawny
Strona główna
O kancelarii
Specjalizacje
Obsługa firm Nowoczesne technologie Kredyty frankowe Prawo gospodarcze Windykacja Prawo budowlane
Branże
Firmy IT i software houses E-commerce i sklepy online Startupy i scale-upy AI i automatyzacja SaaS i platformy cyfrowe Agencje marketingowe Deweloperzy nieruchomości Firmy budowlane Podwykonawcy budowlani Inwestorzy indywidualni Spółki handlowe Produkcja i przemysł Handel hurtowy i dystrybucja Franczyza Transport i spedycja
Artykuły
Kalkulatory
FAQ
Kontakt
Konsultacja
Strona główna
O kancelarii
Specjalizacje
Obsługa firm Nowoczesne technologie Kredyty frankowe Prawo gospodarcze Windykacja Prawo budowlane
Branże
Firmy IT i software houses E-commerce i sklepy online Startupy i scale-upy AI i automatyzacja SaaS i platformy cyfrowe Agencje marketingowe Deweloperzy nieruchomości Firmy budowlane Podwykonawcy budowlani Inwestorzy indywidualni Spółki handlowe Produkcja i przemysł Handel hurtowy i dystrybucja Franczyza Transport i spedycja
Artykuły
Kalkulatory
FAQ
Kontakt
Konsultacja
Powrót do artykułów Prawo budowlane

Kara umowna za opóźnienie budowy — prawo i obowiązki stron

17 lutego 2026 15 min czytania
Kara umowna za opóźnienie budowy — prawo i obowiązki stron

Rola kary umownej w umowach o roboty budowlane

Kara umowna za opóźnienie budowy stanowi jeden z najważniejszych elementów umów zawieranych między zamawiającymi a wykonawcami robót budowlanych. Ta instytucja prawna pełni funkcję zarówno prewencyjną, jak i kompensacyjną — ma zniechęcić wykonawcę do niedotrzymania terminu budowy, a jednocześnie wyrównać straty poniesione przez zamawiającego z powodu opóźnień prac.

W praktyce obrotu nieruchomościami i inwestycjach budowlanych, od drobnych remontów mieszkań po ogromne projekty infrastrukturalne, kara umowna za opóźnienie robót jest praktycznie standardem. Jednak prawo polskie narzuca na te postanowienia umowne szereg ograniczeń i wymogów, które zarówno zamawiający, jak i wykonawcy powinni dokładnie znać.

Liczba sporów dotyczących kar umownych za opóźnienia w budownictwie rośnie systematycznie. Wiele przedsiębiorstw budowlanych, szczególnie mniejszych firm, podejmuje pracę bez pełnego zrozumienia konsekwencji opóźnień. Z drugiej strony, zamawiający czasami posługują się niedorzecznymi stawkami kar, które sądy nieuchronnie zmniejszają do rozsądnych granic.

Podstawy prawne kar umownych w prawie budowlanym

Kara umowna w polskim systemie prawnym regulowana jest przede wszystkim artykułami 483-485 Kodeksu cywilnego. Jednak to nie jedyna podstawa normatywna, która znajduje zastosowanie w umowach budowlanych. Ustawy szczegółowe, takie jak Prawo budowlane, zawierają dodatkowe wymogi i regulacje dotyczące kar umownych w sektorze budowlanym.

Artykuł 483 KC stanowi, że strony mogą umownie określić karę za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. To postanowienie daje stronom znaczną swobodę — mogą sami ustalić wysokość i warunki stosowania kary. Jednak ta swoboda nie jest nieograniczona. Artykuł 484 KC wprowadza możliwość miarkowania kary umownej przez sąd, jeśli uznana zostanie za rażąco wygórowaną w stosunku do szkody faktycznie poniesionej.

W branży budowlanej szczególnie ważne jest również orzecznictwo sądów powszechnych i wyższych instancji, które przez lata wypracowało pewne standardy i wytyczne dotyczące rozmiaru kar umownych. Sądy niezwykle rzadko zatwierdzają kary przekraczające kilka procent wartości umowy rocznie, choć każdy przypadek jest indywidualny.

Ważne. Posługiwanie się zbyt wysokimi karami umownymi za opóźnienie może skończyć się ich zmniejszeniem przez sąd. Istnieje też praktyka, w której sądy biorą pod uwagę sytuację finansową przedsiębiorcy budowlanego i rzeczywisty wpływ opóźnienia na zamawiającego.

Kiedy zamawiający może żądać kary za opóźnienie budowy

Warunkiem sine qua non do żądania przez zamawiającego kary umownej za opóźnienie robót jest przede wszystkim istnienie wyraźnego postanowienia umownego, które tę karę przewiduje. Sama wiedzę o opóźnieniu nie wystarczy — trzeba móc się powołać na konkretną klauzulę w umowie o roboty budowlane.

Drugim warunkiem koniecznym jest faktyczne opóźnienie w wykonywaniu prac budowlanych. Opóźnienie to zwykle obliczane jest od umownego terminu zakończenia budowy, a jeśli umowa zawiera etapy pośrednie, zarówno zamawiający jak i wykonawca mogą żądać kar za opóźnienia poszczególnych etapów. Nie wystarczy tylko subiektywne poczucie, że prace idą wolniej — musi to być porównane z terminem wyrażnie ustalonym w umowie.

Trzecim warunkiem jest brak przyczyn, które zwalniają wykonawcę z odpowiedzialności. Kodeks cywilny przewiduje możliwość zwolnienia się od odpowiedzialności, jeśli opóźnienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od wykonawcy — tak zwanych przypadków siły wyższej. W budownictwie mogą to być ekstremalnie niesprzyjające warunki pogodowe, strajki, brak dostępu do materiałów bądź braki kadrowe na rynku pracy.

Praktyka lubelskich kancelarii, w tym Kancelarii Radcy Prawnego Joanna Cenkier, pokazuje, że zamawiający muszą bardzo dokładnie dokumentować przebieg robót — daty rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych etapów, raporty z inspekcji budowy, korespondencję z wykonawcą. Te dokumenty będą niezbędne, jeśli dojdzie do sporu.

Rodzaje i stawki kar umownych za opóźnienia

W praktyce budowlanej spotykamy kilka typów kar umownych za opóźnienie. Najpopularniejsza jest kara umowna wykonawca ustalana procentowo od wartości umowy na dzień lub tydzień opóźnienia. Typowo wynosi ona od 0,1% do 2% wartości umowy dziennie, jednak orientacja ta jest ogólna i każdy przypadek wymagać musi osobnej analizy.

Drugą formą są kary ryczałtowe — stała kwota za każdy dzień opóźnienia. Ta forma jest mniej popularna, ponieważ trudniej ją uzasadnić przed sądem w przypadku kwestionowania wysokości kary. Trzecią formą są kary progresywne, które rosną wraz z czasem opóźnienia — na przykład 0,5% w pierwszym tygodniu, 0,75% w drugiej połowie miesiąca, 1% w drugim miesiącu itd.

Niektóre umowy zawierają także tzw. łączne limity kar umownych — maksymalną kwotę, którą wykonawca będzie musiał zapłacić niezależnie od długości opóźnienia. Typowo limity te ustalane są na poziomie 5-20% wartości umowy. Wprowadzenie takiego limitu jest korzystne dla wykonawcy, ale zamawiający powinien mieć świadomość, że po jego przekroczeniu dalsze opóźnienia nie będą „karalne" finansowo.

Porady ekspertki. Przy negocjowaniu umowy budowlanej zwróć uwagę, czy łączny limit kar nie jest zbyt wysoki w stosunku do potencjalnej strat rzeczywistych. Jeśli inwestujesz w budowę nieruchomości do wynajmu, a opóźnienie budowy opóźnia otwarcie biznesu, rzeczywista szkoda może być mniejsza niż limit kar przewidziany w umowie.

Miarkowanie kary umownej przez sąd

Instytucja miarkowania kary umownej zawarta w artykule 484 KC jest jednym z najważniejszych gwarantów przyzwoitości w umowach budowlanych. Przepis ten stanowi, że jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana w stosunku do szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, sąd na żądanie dłużnika może ją zmniejszyć.

Słowo „rażąco" jest kluczowe. To nie każda niezasadna kara zostanie zmniejszona — musi to być przekroczenie, które jest wyraźnie i oczywistnie niezgodne z rzeczywistością ekonomiczną umowy. W orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że kara jest rażąco wygórowana, jeśli jej wysokość przekracza kilkakrotnie rzeczywistą stratę zamawiającego z powodu opóźnienia.

Przyznanie się do opóźnienia w procesie nie oznacza automatycznie zgody na całą wysokość żądanej kary. Wykonawca, który przyznaje opóźnienie, wciąż może kwestionować samą wysokość kary jako rażąco wygórowaną. Biegły sądowy wówczas oblicza rzeczywistą szkodę — utratę pożytków z nieruchomości, koszty финансowania, straty z opóźnionego wynajmu czy sprzedaży.

Sądy przy miarowaniu biorą również pod uwagę sytuację finansową wykonawcy. Kara, która bankrutowałaby firmę budowlaną, niemal zawsze zostanie znacznie zmniejszona, nawet jeśli zamawiający miał słuszne powody do jej ustalenia. To wynika z zasady słuszności, którą polski system prawny poważnie traktuje.

Skuteczna obrona przed karą umowną za opóźnienie

Dla wykonawcy robót budowlanych strategia obrony przed karą umowną za opóźnienie powinna być wieloetapowa. Pierwszy etap to unikanie samego opóźnienia poprzez rzetelne zaplanowanie harmonogramu robót, rezerwy czasowe dla nieprzewidzianych okoliczności i stały monitoring postępu prac.

Drugi etap, jeśli opóźnienie już nastąpiło, to udokumentowanie jego przyczyn. Wykonawca powinien zbierać dowody na to, że opóźnienie wynika z przyczyn niezależnych od niego — decyzje zamawiającego o zmianach w zakresie robót, brak dostępu do terenu, opóźnienia w dostarczeniu materiałów przez zamawiającego, braki w dokumentacji technicznej itp. Każdy e-mail, pismo, raport z budowy jest cenne.

Trzeci etap to próba negocjacji z zamawiającym. Wiele sporów o kary umowne rozstrzyganych jest pozasądowo, poprzez zawarcie ugody. Wykonawca może zaproponować zmniejszenie kary w zamian za przyspieszenie robót, lepszą organizację budowy czy zatrudnienie dodatkowych pracowników.

Czwarty etap, jeśli negocjacje się nie powiodą, to złożenie powództwa o miarkowanie kary. W takim postępowaniu wykonawca musi wykazać, że kara jest rażąco wygórowana. Tu przydatne będą opinie biegłych, wyciągi z mediany kar w branży, analizy porównawcze z innymi umowami budowlanymi.

Piąty etap, który nie powinien być ostateczny, to zawsze możliwość apelacji. Jeśli sąd pierwszej instancji uzna karę za uzasadnioną, jej miarkowanie można żądać w sądzie drugiej instancji, a tam biegły może dokonać bardziej dogłębnej analizy rzeczywistych strat zamawiającego.

Przyczyny niezależne od wykonawcy — zwolnienie z odpowiedzialności

Kodeks cywilny w artykule 471 stanowi, że dłużnik nie odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, jeśli wynika to z niemożliwości wykonania spowodowanej okoliczością, którą dłużnik nie mógł zapobiec. To postanowienie ma bezpośrednie zastosowanie do kar umownych — jeśli wykonawca udowodni, że opóźnienie nastąpiło z przyczyny niezależnej, może być zwolniony od kary.

Przyczyn niezależnych od wykonawcy robót budowlanych jest wiele. Zaczynając od sił przyrody — katastrofalne warunki pogodowe, powodzie, trzęsienie ziemi — poprzez długotrwałe zamrożenie, upadek dostawcy materiałów, strajki, aż po braki na rynku pracy czy problemy z pozyskaniem specjalistów. W ostatnich latach przyczyn takich przybywało — pandemia COVID-19 w znacznym stopniu uniemożliwiała wykonanie umów w pierwotnym terminie.

Jednak tutaj czeka pułapka prawna. Wykonawca nie tylko musi wykazać, że przyczyna była niezależna od niego, ale też że spełnił obowiązek zawiadomienia zamawiającego o uniemożliwieniu wykonania i podjął wszelkie możliwe wysiłki, aby przeszkodę pokonać. Bezczynne czekanie na poprawę warunków pogodowych to nie obrona — trzeba wykazać aktywne działania.

W praktyce lublińskich sądów, które orzekają w sprawach dotyczących kar umownych za opóźnienia, widać tendencję do bardzo rygorystycznego podchodzenia do przyczyn niezależnych. Jeśli wykonawca mógł pokonać przeszkodę, ale nie podjął wystarczającego wysiłku, sądy odmawiają zwolnienia od kary lub jedynie ją zmniejszają.

Procedura windykacji i egzekucji kary umownej

Zamawiający, który dochodzi kary umownej za opóźnienie budowy, musi przejść przez kilka faz. Pierwsza to faza przedsądowa — wysłanie wezwania do zapłaty. To pismo powinno być konkretne — dokładna data początkowa i końcowa opóźnienia, wyraźne odniesienie do postanowienia umowy przewidującego karę, obliczenie wysokości kary, termin płatności minimum 14 dni.

Druga faza to czekanie na reakcję. Wykonawca może zapłacić, może wnieść zastrzeżenia, może zaproponować ugodę. Jeśli nic się nie dzieje, zamawiający może przejść do fazy trzeciej — złożenia powództwa o zapłatę w sądzie.

Trzecia faza to postępowanie sądowe w pierwszej instancji. Tu już wszystkie zagrożenia są realne — koszty procesu, opłaty sądowe, wynagrodzenie rzecznika procesowego. Nawet jeśli zamawiający wygra, sąd może zmniejszyć karę, zmuszając go do zwrotu części poniesionych kosztów.

Czwarta faza, jeśli sąd orzeknie na korzyść zamawiającego, to egzekucja wyroku. Jeśli wykonawca się nie podporządkuje, zamawiający może wystąpić na drogę postępowania egzekucyjnego. Tu już konieczny będzie komornik sądowy, który będzie zajmował majątek dłużnika.

W praktyce jednak większość sporów o kary umowne kończy się ugodą pomiędzy stronami. Zamawiający zgadza się na zmniejszenie kary, wykonawca akceptuje jego wysokość. To rozwiązanie bywa bardziej ekonomiczne dla obu stron niż długotrwały proces sądowy.

Negocjowanie postanowień o karach w umowie budowlanej

Doświadczenie pokazuje, że najlepszy moment do obrony przed zbyt wysokimi karami umownymi za opóźnienie to etap negocjowania samej umowy. Wykonawca, który zaakceptuje absurdalne stawki kar na etapie podpisu umowy, będzie mieć znacznie trudniej z ich miarowaniem później przed sądem.

Przy negocjowaniu umowy budowlanej warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Po pierwsze — czy kara jest uzasadniona charakterem prac? Opóźnienie budowy domu mieszkalnego może być bardziej dotkliwe dla zamawiającego niż opóźnienie remontu biura. Po drugie — czy kara jest proporcjonalna do czasu? Kara za opóźnienie w wymiarze 2% wartości umowy dziennie to tyle, ile w ciągu miesiąca pochłonie 60% wartości całej umowy. To absurdalnie wysokie stawki.

Po trzecie — czy w umowie zawarte są przyczyny zwolnienia z odpowiedzialności? Idealnie, jeśli umowa wyraźnie wymienia siły wyższej — warunki pogodowe, kataklizmy, strajki, braki na rynku materiałów. Po czwarte — czy istnieje łączny limit kar? Limit chroni wykonawcę przed bankructwem, ale zamawiający powinien mieć świadomość, że po jego przekroczeniu dalsze opóźnienia nie będą finansowo karalne.

Wiele wykonawców, szczególnie mniejszych przedsiębiorstw, traktuje negocjacje jako niedogodność i chce szybko podpisać umowę. To błąd. Warto zaangażować radcę prawnego, który przeanalizuje postanowienia dotyczące kar i zaproponuje rozsądne poprawki. Koszt takiej konsultacji zwróci się wielokrotnie, jeśli dzięki temu uda się uniknąć lub zmniejszyć karę umowną.

Praktyczne wskazówki dla zamawiających

Zamawiający, który planuje roboty budowlane, powinien z całą powagą podejść do kwestii kar umownych za opóźnienie. Przede wszystkim powinien zdefiniować, jaka jest dla niego rzeczywista szkoda z powodu opóźnienia budowy. Czy to utracone przychody z wynajmu nieruchomości? Czy to koszty finansowania kredytu bankowego? Czy to utracona szansa na sprzedaż nieruchomości w określonym czasie?

Gdy już zdefiniuje rzeczywistą szkodę, powinien ustalić karę umowną na poziomie, który rozumnie pokrywa tę szkodę. Zbyt wysoka kara zostanie zmniejszona przez sąd, a zamawiający może mieć problemy z udowodnieniem, że ich ustalenie było rozsądne. Zbyt niska kara może być niewystarczająca do motywacji wykonawcy do dotrzymania terminu.

Zamawiający powinien również pamiętać o dokumentowaniu wszystkich aspektów budowy — daty start, postęp prac, spotkania nadzoru, opóźnienia komunikowane przez wykonawcę. W przypadku sporu ta dokumentacja będzie kluczowa. Jeśli będzie możliwość, warto zatrudnić niezależny nadzór budowy, który będzie sporządzać raporty z przebiegu prac.

Ponadto zamawiający powinien być gotów do negocjacji. Sztywne trzymanie się postanowień umowy, gdy wykonawca napotyka rzeczywiste problemy, nie zawsze jest strategią najlepszą. Czasami lepiej zgodzić się na część kary, ale uzyskać przyspieszenie prac czy poprawę ich jakości.

Rola radcy prawnego w sporach o kary umowne

Spory dotyczące kar umownych za opóźnienie budowy to materia wymagająca specjalistycznej wiedzy. Radca prawny specjalizujący się w prawie budowlanym będzie nieoceniony zarówno na etapie negocjowania umowy, jak i w przypadku zaistniałego sporu.

Na etapie przedkontraktowym radca prawny analizuje postanowienia umowy, zwraca uwagę na potencjalne pułapki, proponuje poprawki. Wykonawca zyska na tym, że będzie w stanie argumentować przed sądem, że zaakceptował rozsądne stawki kar. Zamawiający zyska na tym, że uniknie sytuacji, w której jego postanowienia zostaną zmniejszone przez sąd.

Jeśli opóźnienie już nastąpiło i doszło do sporu, radca prawny będzie reprezentować stronę w postępowaniu sądowym. Dla wykonawcy będzie to oznaczać przygotowanie skutecznej obrony, gromadzenie dowodów na przyczyny niezależne, negocjowanie ugody. Dla zamawiającego będzie to oznaczać przygotowanie dokumentacji, propozycja opinii biegłych, argumentacja dotycząca rzeczywistej szkody.

Kancelaria Radcy Prawnego Joanna Cenkier, działająca w Lublinie, ma wieloletnie doświadczenie w sprawach dotyczących kar umownych w budownictwie. Mogę udzielić konsultacji zarówno wykonawcom, którzy chcą się bronić przed karą umowną, jak i zamawiającym, którzy dochodzą swoich praw. Zapraszam do kontaktu — ul. Krótka 4/3, 20-077 Lublin, telefon +48 792 911 906, e-mail kancelaria@cenkier.pl.

Możliwości alternatywne rozwiązywania sporów

Tradycyjne postępowanie sądowe dotyczące kar umownych za opóźnienie budowy jest długotrwałe i kosztowne. Dlatego warto rozważyć alternatywne formy rozwiązywania sporów, które mogą być szybsze i mniej obciążające dla obu stron.

Mediacja to proces, w którym neutralny mediator pomaga stronom znaleźć wspólne rozwiązanie. Mediacja może być szczególnie efektywna w sporach budowlanych, gdzie obie strony mogą na sobie zależeć w przyszłości. Mediator nie orzeka, ale ułatwia rozmowę i pomaga stronom znaleźć kompromis. Jeśli mediacja się powiedzie, strony zawierają ugodę, która jest dla nich wiążąca i zwykle szybsza do wdrożenia niż wyrok sądowy.

Arbitraż to forma rozstrzygania sporów przez arbitra lub panel arbitrów wybranych przez strony. W budownictwie arbitraż jest popularny, szczególnie gdy umowa zawiera klauzulę arbitrażową. Arbitraż jest szybszy niż sądy powszechne i rozstrzygający — wyrok arbitra jest ostateczny. Jednak arbitraż ma też wady — jest kosztowny, a możliwości kontroli rozstrzygnięcia są ograniczone.

Negocjacje bezpośrednie między stronami, bez udziału trzecich osób, to forma rozwiązania, która powinna być zawsze brana pod uwagę. Wiele sporów o kary umowne rozstrzyganych jest właśnie w ten sposób — przedstawiciele wykonawcy i zamawiającego ustalają, jaka część kary będzie zapłacona, w jakim terminie, czy będzie możliwość rozłożenia na raty.

W praktyce najlepsze podejście to kombinacja tych metod. Najpierw negocjacje bezpośrednie, potem, jeśli się nie powiodą, mediacja, a dopiero jeśli i ona zawiedzie, odwołanie się do sądu lub arbitrażu. W każdym z tych etapów obecność radcy prawnego może być kluczowa dla osiągnięcia korzystnego rozstrzygnięcia.

Moja rekomendacja dla wszystkich stron umów budowlanych to zawsze próba ugodowego rozwiązania sporu. Proces sądowy jest niepewny — nigdy nie wiadomo, jaki będzie wyrok, zaś koszty procesu potrafią być niższe niż zaoszczędzony na procesie czas i energia. Ugoda, nawet jeśli oznacza zmniejszenie kary dla zamawiającego, bywa z ekonomicznego punktu widzenia lepsza dla obu stron.

Rada praktyczna. Jeśli obawiasz się o opóźnienie budowy lub już do niego doszło, skontaktuj się z radcą prawnym jak najszybciej. Im wcześniej sięgniesz po profesjonalną pomoc, tym więcej możliwości masz na to, aby wpłynąć na ostateczny rezultat — czy to poprzez lepsze negocjacje, czy przez przygotowanie solidnej obrony w sądzie.

Przypadki szczególne — kary za opóźnienie na różnych etapach budowy

Wiele umów budowlanych zawiera nie tylko karę za końcowe opóźnienie, ale też kary za opóźnienie poszczególnych etapów robót. Na przykład, jeśli budowa domu ma być wykonana w trzech etapach — przygotowanie fundamentów, wzniesienie ścian, wykończenie — każdy etap może mieć własny termin i własną karę za opóźnienie.

Te kary za opóźnienie robót na poszczególnych etapach działają inaczej niż kara końcowa. Opóźnienie na pierwszym etapie może nie powodować rzeczywistej szkody dla zamawiającego, jeśli drugi etap może być przesunięty. Jednak jeśli opóźnienie pierwszego etapu powoduje konieczność przesunięcia drugiego i trzeciego etapu, wówczas szkoda rzeczywista może być znaczna.

Przy negocjowaniu takich umów warto zatem zwrócić uwagę na pewną elastyczność. Kara za opóźnienie pierwszego etapu powinna być proporcjonalnie niższa niż kara za opóźnienie ostatecznego terminu budowy. Jeśli kary za etapy są zbyt wysokie, wykonawca będzie zmotywowany do „przyspieszenia" poprzez obniżenie jakości prac na wcześniejszych etapach.

Praktyka pokazuje, że najlepsze umowy budowlane zawierają mechanizm elastyczności — jeśli opóźnienie na jednym etapie jest wyrównane przyspieszeniem na następnym, nie powinno się wtedy karać. Jednak takie postanowienia wymagają od zamawiającego i wykonawcy zaawansowanej komunikacji i gotowości do elastyczności.

Wpływ zmian w zakresie robót na kary umowne

Jedna z najczęstszych przyczyn opóźnień w budowie to zmiany w zakresie robót wprowadzane przez zamawiającego. Zamawiający na etapie budowy podejmuje decyzję, że chce coś inaczej — dodatkowe prace, zmiana materiałów, zmiana rozplanowania pomieszczeń. Te zmiany pracochłonne są czasem znaczne.

W prawie budowlanym uważa się, że zmiana zakresu robót powinna powodować zmianę terminu budowy. Jeśli zamawiający żąda dodatkowych prac, powinien być gotów zaakceptować dodatkowy czas na ich wykonanie. Jednak w praktyce wykonawcy mają trudności z wymuszeniem przedłużenia terminu — zamawiający niekiedy uważa, że dodatkowe prace powinny zmieścić się w terminie poprzednim.

Tutaj pojawia się konflikt dotyczący kar umownych. Jeśli wykonawca nie ukończy budowy w terminie z powodu zmian wprowadzonych przez zamawiającego, czy powinien zostać ukarany? Prawie każda rozsądna umowa zawiera klauzulę zwalniającą wykonawcę z kary za opóźnienie spowodowane zmianami w zakresie robót.

Problem jednak pojawia się w sądzie. Jeśli nie ma wyraźnego postanowienia dotyczącego zmian, sąd musi ustalić, czy zmiana była na tyle znaczna, że powinna powodować zmianę terminu. Tu potrzebni mogą być biegli techniczni, którzy wycenią pracochłonność zmian i jej wpływ na harmonogram.

Jak chronić interesy obu stron kontraktu budowlanego

Kara umowna za opóźnienie budowy to instytucja prawna, która pełni ważną funkcję w ochronie interesów zamawiających, ale jednocześnie musi być ustanawiana w sposób rozsądny i proporczalny. Zarówno zbyt wysokie kary, jak i całkowity brak kar um

Powiązane strony

Specjalizacja: Prawo budowlane · Więcej artykułów: Prawo budowlane
Umów konsultację
Joanna Cenkier Radca Prawny

Kancelaria Radcy Prawnego specjalizująca się w obsłudze przedsiębiorstw, prawie gospodarczym oraz sprawach frankowych. Ponad 10 lat doświadczenia w ochronie interesów Klientów.

Specjalizacje

  • Wszystkie specjalizacje
  • Obsługa firm
  • Nowoczesne technologie
  • Kredyty frankowe
  • Prawo gospodarcze
  • Windykacja
  • Prawo budowlane

Szybkie linki

  • O kancelarii
  • Branże
  • Kalkulatory
  • Wszystkie artykuły
  • Artykuły — Kredyty frankowe
  • Artykuły — Prawo gospodarcze
  • Artykuły — Nowoczesne technologie
  • Artykuły — Obsługa firm
  • Artykuły — Prawo budowlane
  • Artykuły — Windykacja
  • FAQ
  • Polityka prywatności

Kontakt

  • +48 792 911 906
  • kancelaria@cenkier.pl
  • ul. Krótka 4/3

    20-077 Lublin

© 2026 Kancelaria Radcy Prawnego Joanna Cenkier. Wszelkie prawa zastrzeżone.

NIP: 7123053374 | REGON: 386450770